Posty

Balans i nieustające wyzwania

Obraz
Styczeń i luty upłynęły nam pod znakiem zwalniania. Dużo czasu spędzaliśmy rodzinnie, blisko natury – w Beskidzie Niskim, w lesie, w ciszy, która naprawdę potrafi porządkować myśli. Była codzienna krzątanina, proste rytuały, joga i momenty, w których głowa wreszcie mogła odpocząć. Pojawiło się też kilka poważnych wyzwań, które wymagały uważności, cierpliwości i siły – tej cichej, budowanej dzień po dniu. Paradoksalnie to właśnie bliskość natury i bycie razem pomogły nam przez nie przejść. Wchodzimy w kolejne miesiące z większym spokojem, wdzięcznością za to, co proste, i zaufaniem, że trudniejsze momenty pozwalają docenić te niesamowite.

Listopad i grudzień, czyli rzecz o zwalnianiu bez wyrzutów sumienia

Obraz
Przełom listopada i grudnia z całą stanowczością sugeruje światu spokój. Przyroda zapada w hibernację, nie pytając nikogo o zdanie, a my — choć początkowo z pewnym oporem — uznajemy w końcu wyższość ciepłych domów nad wszelkimi ambicjami. To czas otulenia: swetrem, herbatą i przekonaniem, że dom jest przede wszystkim stanem serca. Krzątanie się urasta do rangi cnoty — bo czyż nie w mieszaniu zupy i składaniu prania objawia się prawdziwa troska? Kalendarz zaś, z ironią tak subtelną, że aż wzruszającą, przypomina 16 grudnia, iż Jane Austen skończyłaby 250 lat, dowodząc tym samym, że najpoważniejsze sprawy świata od zawsze rozstrzygane były przy kominku, w salonie lub między kuchennym stołem a kredensem. A ja, w tej porze skupionej na sprawach istotnych, wspominam jesień, gdy uszyłam bawełniane myszki — drobne istoty o wielkiej zdolności przypominania, że czułość najlepiej mieści się w dłoniach i w codziennych gestach.
Obraz
Dziś proszę Cię byś dostrzec raczył Że spojrzeć nie znaczy zobaczyć. Że choćbyś miał żelazne dłonie To unieść nie oznacza donieść. Że choć pogrążysz się w zadumie To wiedzieć nie znaczy zrozumieć. Że właśnie o tym milczą groby Że dotknąć nie oznacza zdobyć. (K. C. Buszman, Dziś proszę)

Czerwcowe radości

Obraz
Czerwiec oczarował nas zielenią. Czas spędzony z najbliższymi i przyjaciółmi to rzecz bezcenna. Podobnie jak pokazanie młodszemu pokoleniu ulubionych wielkomiejskich skarbów. Pogoda zaczęła rozpieszczać i niech tak zostanie. Lato trwaj!

Piechotą do lata

Obraz
Maj dał trochę w kość. Było stromo pod górkę. Jednak widoki na szczycie zrekompensowały wiele, bo przecież przeciwności losu budują siłę charakteru. Pomimo pogody, przyroda niezmiennie zachwyca ♥ Wspólne aktywności cieszą, podobnie jak możliwość obcowania ze sztuką, będącą (dzięki Bogu) nieodłączną cześcią mojego wykształcenia i zawodu. Za co jestem bardzo wdzięczna ♥

W stronę wiosny...

Obraz
Coraz cieplejszy oddech natury na twarzy. Większa odwaga bycia silną. Nieposkromiona radość życia. Wdzięczność za to, co jest. Ciężka praca tam, gdzie mam wpływ. Odpuszczenie, gdzie nie mam. Patrzenie sercem. Wyłącznie. Przecież zawsze jest tak, jak miało być ♥

Więcej niż jedna perspektywa

Obraz
Być w chwili i być sobą. Patrzeć na siebie nawzajem, a czasami w tym samym kierunku. Zaglądać do wewnątrz siebie jak najczęściej. Być wdzięcznym za to co jest. Chcieć góry przenosić i liczyć ziarnka piasku. Patrzeć sercem. Szukać i odnajdywać ciszę. Kochać ♥