Dziękuję:) Staram się ulepszać każdego mojego przetworka. Ta lalka jest najbliższa ideałowi, który sobie wymyśliłam kiedy szyłam moją pierwszą szmaciankę. I muszę przyznać, że jestem najbardziej zadowolona z rezultatu. Będę się trzymać tej konwencji bo jest najbardziej "mojowaty".
Czerwiec oczarował nas zielenią. Czas spędzony z najbliższymi i przyjaciółmi to rzecz bezcenna. Podobnie jak pokazanie młodszemu pokoleniu ulubionych wielkomiejskich skarbów. Pogoda zaczęła rozpieszczać i niech tak zostanie. Lato trwaj!
Maj dał trochę w kość. Było stromo pod górkę. Jednak widoki na szczycie zrekompensowały wiele, bo przecież przeciwności losu budują siłę charakteru. Pomimo pogody, przyroda niezmiennie zachwyca ♥ Wspólne aktywności cieszą, podobnie jak możliwość obcowania ze sztuką, będącą (dzięki Bogu) nieodłączną cześcią mojego wykształcenia i zawodu. Za co jestem bardzo wdzięczna ♥
Coraz cieplejszy oddech natury na twarzy. Większa odwaga bycia silną. Nieposkromiona radość życia. Wdzięczność za to, co jest. Ciężka praca tam, gdzie mam wpływ. Odpuszczenie, gdzie nie mam. Patrzenie sercem. Wyłącznie. Przecież zawsze jest tak, jak miało być ♥
Piękna jest! Coraz ladniejsze te lale!
OdpowiedzUsuńDziękuję:) Staram się ulepszać każdego mojego przetworka. Ta lalka jest najbliższa ideałowi, który sobie wymyśliłam kiedy szyłam moją pierwszą szmaciankę. I muszę przyznać, że jestem najbardziej zadowolona z rezultatu. Będę się trzymać tej konwencji bo jest najbardziej "mojowaty".
OdpowiedzUsuńjest przesłodka, a zwłaszcza te kilka piegów na nosku...
OdpowiedzUsuńDzięki Basiu, generalnie piegi dodają uroku nie tylko szmaciankom :)
OdpowiedzUsuńBardzo udane "przetworki"! :)
OdpowiedzUsuń